Projekt „Orient”

Maq   7 kwietnia 2017

Praga już po raz 11 była organizatorem międzynarodowej wystawy patchworków. Wystawiano prace indywidualne, prace konkursowe i prace uszyte w międzynarodowym projekcie „Orient”.
Tegoroczny projekt pt. „Orient” jest kontynuacją wcześniej już organizowanych wspólnych
projektów Berniny pod kierownictwem p. Eisbischa i Prague Patchwork Meeting. W każdym z nich używano tkanin kupionych na bazarach w Turkmenistanie, a później Uzbekistanie.
Kolekcje patchworkowe, w których wykorzystano te tkaniny, były pokazywane w Pradze, St. Petersburgu, Moskwie i Celle. Do tej pory w projekcie uczestniczyły Czechy, Słowacja, Niemcy oraz Wielka Brytania. W tym roku do projektu zostało zaproszone Stowarzyszenie Polskiego Patchworku i jego członkinie mogły wziąć w nim udział, razem z koleżankami z innych europejskich gildii patchworkowych. Ponieważ w tym roku tkaniny pochodziły z Kazachstanu również przedstawicielki tego kraju zostały do niego zaproszone. Finał przedsięwzięcia miał miejsce właśnie podczas Prague Patchwork Meeting w 2017 .

W projekcie brało udział 6 państw:

Czechy – 15 osób (członkowie Bohemia Patchwork Club)
Słowacja – 5 osób (Club Patchwork Party)
Wielka Brytania – 10 osób (Quilter’s Guild of the British Isles)
Niemcy – 10 osób (DPG, Bayern Schnipsis)
Kazachstan – 6 osób
Polska – 6 osób (Stowarzyszenie Polskiego Patchworku)

Z SPP wzięły udział:

Magdalena Galińska – praca „Red Ridgeback”
Marzena Krzewicka – praca „Kazakh Embroidery Painted”
Danka Kruszewska – praca „Aladdins Surprise”
Marzenna Lew ( koordynator projektu ) – praca „Wayang golek”
Małgorzata Mirkiewicz – praca „My Turquoise Orient”
Ela Zeman – praca „Nowe Orientacje”

Ponieważ do chwili pokazania wszystkich prac na wystawie uczestnicy byli zobowiązani do zachowania tajemnicy, nie mogłyśmy publicznie o nich dyskutować. Ale ponieważ nie jest to pierwszy „spisek”, w którym brałyśmy udział, dałyśmy radę. A ponieważ prace ujrzały już światło dzienne z przyjemnością uchylam drzwi do dotychczas tajemnej wiedzy.
Wymagania projektu były następujące:

1. Każda osoba otrzymała zestaw 4 tkanin o wymiarach ok. 15 x 25 cm. Do
realizacji projektu można było dołożyć własne tkaniny.
2. Tło pracy miało być jednokolorowe : czarne, ciemnoczerwone, niebieskie lub zielone
3. Wymiary gotowej pracy to dokładnie 40 x 70cm, obojętne czy w pionie czy poziomie
4. Technika: patchwork tradycyjny lub współczesny
5. Praca musiała być pikowana przez trzy warstwy i wykończona lamówką.
6. Z tyłu pracy wymagana była metryczka zawierająca: imię i nazwisko, tytuł pracy, kraj, adres i kontakt do autora pracy
7. Termin nadesłania: 15 marca 2017

Teraz, po zakończeniu wystawy, kolekcja powstałych patchworków będzie przez 2 lata pokazywana w krajach biorących udział w projekcie. W Polsce będzie gościć prawdopodobnie w październiku tego roku, w Warszawie. Rozmowy trwają.

Tak wyglądały sprawy organizacyjne, a teraz parę słów o wrażeniach z oglądania tych quiltów.
Na każdej wystawie oglądane prace wzbudzają najróżniejsze emocje, od zachwytu poprzez chwilę zadumy po obojętność. Przystajemy by podziwiać pomysł lub wykonanie, zestawienie kolorystyczne tkanin, zastanawiamy się nad interpretacją tematu czy formą wyrazu. Tak było i tutaj. Niektóre prace wzbudziły nasz podziw wykonaniem, inne interpretacją tematu. Było trochę niedociągnięć ze strony organizatorów. m.in. brak kartek z naszymi nazwiskami (to udało się szybko naprawić); liczba prac sprawiła, że musiały być dość ciasno rozmieszczone – to miało wpływ na ich odbiór. Nie zmienia to faktu, że błyszczały kolorami i przyciągały oko. Jednak ich jednolita forma uspokajała i pozwalała się skupić na szczegółach. Większość autorek wybrała czarne tło do swoich patchworków, a to z kolei wymaga dobrego oświetlenia, które niestety nie było najlepsze. Miejmy nadzieję, że uda się zobaczyć je ponownie w Polsce, wtedy będzie można na spokojnie, raz jeszcze, przyjrzeć się szczegółom. Najważniejszym dla nas była możliwość wzięcia udziału w międzynarodowym projekcie. Teraz możemy się tylko cieszyć, że nasze prace będą krążyć po świecie.

Tak wyglądały prace polskiej reprezentacji:

tekst: Marzenna Lew, Magdalena Galińska